poniedziałek, 15 czerwca 2015

Rachel Van Dyken - Toxic




Tytuł: "Toxic" 
Autor: Rachel Van Dyken 
Wydawnictwo: Feeria 
Liczba stron: 342 
"Toxic" to druga część z cyklu "Zatraceni", ale można ją czytać jako samodzielną powieść. 

Gabe Hyde od czterech lat ukrywa swoją prawdziwą tożsamość przed światem. Jedna chwila sprawiła, że jego życie się załamało, a kariera zakończyła. Teraz dzieli swój świat pomiędzy studia, przelotne romanse i... dom opieki. Właśnie tam chłopak spotyka Saylor. Dziewczyna uważa Gabe'a za bezmyślnego, beztroskiego gościa, ale jednocześnie coś ją do niego ciągnie. Co się stanie, gdy te dwa światy nie będą mogły przestać się spotykać?

" Życie składa się z dwóch etapów. Narodzin i śmierci. To jest to. Co robić pomiędzy? Cóż, to chyba zależy od Ciebie, prawda? ".

Kiedy przeczytałam opis, już wiedziałam że ta książka mi się spodoba, może nawet tak, jak pierwszy tom ( mimo tego, że wmawiałam sobie, że nic nie zastąpi "Utraty" ). I nie myliłam się. "Toxic" dorównuje swojej poprzedniczce, a może nawet ją wyprzedza. 

Bohaterowie nie są nudni i irytujący, wręcz przeciwnie - barwni i interesujący. Ich poznawanie to wręcz przyjemność; są stworzeni w naturalny sposób. Czytelnik od pierwszej strony próbuje rozwikłać tajemnicę, którą ukrywa Gabe, a która wychodzi na jaw stopniowo, by w końcu nieco nas zaskoczyć. To wspaniały element tej powieści. 

Czytając "Toxic" emanowały ze mnie emocje, nieraz gwałtownie się zmieniające - niekiedy uśmiechałam się z dialogów bohaterów, a zaraz potem czułam smutek z zaistniałych sytuacji. Właśnie tą rzecz uwielbiam w książkach i ona zawsze utwierdza mnie w przekonaniu, że książka, którą czytam w danym momencie, jest naprawę dobra.

Czasami trzeba uderzyć głową w ziemię, żeby uświadomić sobie, iż droga prowadzi nie w dół, ale do góry ".

W tej pozycji, podobnie jak w "Utracie" znajdziemy wiele rozważań i przemyśleń na temat życia, co skłania nas do refleksji nad swoim własnym. Bohaterowie, a szczególnie Gabe, niosą za sobą bagaż życiowych doświadczeń. 

Styl autorki również bardzo mi się podobał. Ba, uwielbiam ten sposób, jakim pisze pani Rachel Van Dyken. Jej książki czyta się lekko i szybko, co sobie cenię.

To miłość i śmierć, jako jedyne na świecie, potrafią zmienić nasze życie i przeznaczenie. Napędzają nas albo paraliżuję. Jednak ostateczny wybór zawsze należy do nas ".

Podsumowując - "Toxic" mnie zachwycił. Nie będę porównywać tej części z poprzednią, ponieważ obie są wspaniałe i warte przeczytania. Bardzo, ale to bardzo polecam i czekam na następny tom. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję: 

16 komentarzy:

  1. Muszę w końcu sięgnąć po coś od Rachel van Dyken bo obie jej książki wydają mi się ciekawe :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam "Utratę" i już nie mogę się doczekać,aż przeczytam kontynuację!

    http://czytam-ogladam-recenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś nie ciągnie mnie do tj serii...
    Jednak mimo tego świetna recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ochotę jak najbardziej! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy tom wciąż przede mną, czeka na swoją kolej i się nie może doczekać, ale w końcu to nadrobię ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam Toxic. Składł moje myśli i serce.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszyscy tak zachęcacie,że nie sposób się oprzeć ;) Mam nadzieję, że poznam tę serię ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam tą książkę, jest po prostu niesamowita :)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety nie znam wiec chyba czas to zmienić

    OdpowiedzUsuń
  10. Hm, nazwisko mi coś mówi... Może sięgnę ^^

    OdpowiedzUsuń
  11. Koniecznie muszę sięgnąć po te książki.

    Pozdrawiam:*
    http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam ani tej części, ani poprzedniej, ale mnie zainteresowałaś :)

    naczytane.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie, to nie mój tym literatury, ale i tak bardzo fajnie wszystko opisałaś.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na nowy look i wiele więcej!
    www.gabriel-data.blogspot.com - MY BLOG
    Fashion Projects

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawi mnie tajemnica bohatera:) A przekonuje mnie do niego to, że autorka twierdzi, że wygląda jak Adam Lavine heheh

    OdpowiedzUsuń