Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Suzanne Collins. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Suzanne Collins. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 września 2016

Suzanne Collins - Kosogłos

Autor: Suzanne Collins
Tytuł: Kosogłos
Wydawnictwo: Media Rodzina 
Liczba stron: 372

Kosogłos to ostatnia część trylogii Igrzyska śmierci.

Katniss Everdeen przeżyła Ćwierćwiecze Poskromienia, ale zapłaciła za to wysoką cenę. Jej dom został zniszczony przez Kapitol. Teraz mieszka z matką i siostrą w Trzynastym Dystrykcie, który okazał się naprawdę istnieć. Co więcej, szykuje się do wzniecenia rebelii. Po wielu namowach, Katniss zgadza się zostać Kosogłosem - symbolem powstania. Czekają ją bardzo trudne zadania, z którymi musi się zmierzyć, a także własne dylematy.

To już ostatnia część Igrzysk śmierci i zdecydowanie inna od poprzednich. Krwawa i brutalna - tymi słowami mogę ją opisać. W Panem trwa bowiem wojna pomiędzy dystryktami a nieugiętym Kapitolem. Fabuła skupia się właśnie na tym konflikcie, który jest motywem przewodnim powieści. Mamy do czynienia z rygorystycznymi zachowaniami, przemocą i wszystkim innym związanym z walką. Dystrykty za wszelką cenę próbują pokonać prezydenta Snowa i zakończyć tym samym raz na zawsze Głodowe Igrzyska.

Katniss jest wycieńczona psychicznie. Nie może pogodzić się z tym, co ją spotkało. Ma opory przed zostaniem Kosogłosem, a kiedy w końcu nim zostaje, ustala swoje zasady. Nieufnie podchodzi do pani prezydent Trzynastego Dystryktu. Nie dziwię się jej. Po tym, co  przeszła, ja chyba dawno załamałabym się całkowicie. Cały czas jednak podziwiam Katniss za odwagę i siłę, bo wciąż głęboko w niej tli się iskierka nadziei i chęć zemsty, którą zresztą potem ujawnia. Dziewczyna ta pozostaje jedną z moich ulubionych bohaterek literackich.

W Kosogłosie pojawia się dużo nowych postaci, które przypadły mi do gustu. Pozytywnie pamiętam Cressidę, reżyserkę filmową, która wraz ze swoją ekipą filmową przyłączyła się do powstania. Polubiłam także żołnierza Boggsa, który okazał się całkiem inny od kogoś, za kogo go uważałam. Moje serce jednak skradł Finnick. Pojawił się on już w W pierścieniu ognia, ale w tym tomie poznajemy go jeszcze bardziej, od innej strony. Ze względu na moją sympatię do niego byłam (i nadal jestem) zdruzgotana tym, co autorka postanowiła zrobić w związku z nim.

Wśród wszystkich przełomowych wydarzeń związanych z rebelią znalazło się miejsce dla trójkąta miłosnego. Główna bohaterka wciąż waha się pomiędzy Peetą a Gale'em, nie mogąc podjąć decyzji, którego z nich wybrać. Warto wspomnieć, że z Peetą w tej części dzieje się coś istotnego i bardzo niedobrego, szczególnie w relacjach z Katniss. Nie chcę więcej spojlerować, ale ma to znaczący wpływ na fabułę. Od siebie dodam jeszcze, że ja chyba zawsze kibicowałam Katniss i Peecie, a Gale'a uważałam tylko za przyjaciela dziewczyny, nic więcej.

Wiadomo, że wojna przynosi straty po obu stronach konfliktu. W finałowej części Igrzysk śmierci także tego nie unikniemy. Przynosi nam ona śmierć, ból oraz smutek i to w dużych dawkach. Znajdziemy w niej sceny walki, eksplozje budynków i ważne misje. Myślę, że Suzanne Collins doskonale oddała realia życia podczas konfliktu zbrojnego. To zdecydowanie najbrutalniejsza część trylogii.

Za mocną stronę książki uważam piękny epilog. Co prawda, zabrakło mi w nim kilku wyjaśnień, ale przymknę na to oko. Całościowo wypada on bardzo ładnie i jest niesamowitym zwieńczeniem całej serii.

Kosogłos to doskonałe zakończenie serii. Pełen wzruszeń i zaskoczeń, z dynamicznymi zwrotami akcji zadowoli miłośników historii Katniss Everdeen. Na mnie osobiście wywarł ogromne wrażenie, podobnie jak cała trylogia, którą polecam wielbicielom młodzieżowych dystopii. Z pewnością jeszcze nie raz będę do niej powracać. 

niedziela, 4 września 2016

Suzanne Collins - W pierścieniu ognia

Autor: Suzanne Collins
Tytuł: W pierścieniu ognia
Wydawnictwo: Media Rodzina 
Liczba stron: 338

W pierścieniu ognia to kontynuacja bestsellerowych Igrzysk śmierci.

Katniss i Peeta wygrali Głodowe Igrzyska, przeciwstawiając się ich regułom. Na Tournee Zwycięzców są świadkami niepokojących wydarzeń. Docierają do nich także plotki o tajnym Trzynastym Dystrykcie. Wkrótce uświadamiają sobie, ku swojemu przerażeniu, że stali się symbolem buntu mieszkańców dystryktu.

Prezydent Snow pragnie zemsty. Nie może pozwolić przecież na ryzyko powstania przeciwko Kapitolowi. Jubileuszowe, 75 Igrzyska przejdą do historii. 

Nie wiem, czy wiecie czy też nie, jestem fanką Igrzysk śmierci. Kocham tę historię, bohaterów, przesłania w niej zawarte. Podziwiam panią Collins za stworzenie całej trylogii, która dosłownie zawładnęła moim sercem. I chociaż zdaję sobie sprawę, że nie jest to jakaś bardzo wybitna seria, to i tak zawsze będę ją wychwalać i polecać każdemu.

Ta część jest zdecydowanie inna niż poprzednia. Panuje w niej inna atmosfera, a z każdym rozdziałem podsycane są wodze fantazji czytelnika. Dowiadujemy się o wielu tajemniczych plotkach i spekulacjach. Przez wszystkie wydarzenia i teorie jesteśmy co raz bardziej ciekawi tego, jak dalej potoczą się losy głównych bohaterów. Co więcej, kibicujemy im, bo zaczynamy zdawać sobie sprawę z niebezpieczeństwa, w którym się znaleźli.

Uwielbiam postać Katniss. To dla mnie przykład dużej siły i odwagi, którą dziewczyna ta udowodniła już w Igrzyskach śmierci, zgłaszając się za swoją siostrę na Głodowe Igrzyska. Podziwiam ją za to, ile jest w stanie poświęcić dla najbliższej rodziny i dla osób, które kocha. Katniss czasami ma chwile słabości, ale nie poddaje się i nie załamuje, tylko dalej walczy o swoje. Jest taką bohaterką, którą chciałabym być, gdybym tylko mogła.

W książkach młodzieżowych bardzo często występuje wątek trójkąta miłosnego i tak też jest w tej. Katniss wciąż ma problem, którego wybrać: Peetę czy Gale'a? Z Peetą łączyła ją udawana miłość na arenie, by przetrwać, ale dziewczyna zaczyna czuć do niego coś więcej. Gale natomiast jest jej najlepszym przyjacielem i widać, że ten chłopak chciałby, żeby łączyło go z Katniss coś więcej niż tylko przyjaźń. Momentami ten wątek może irytować, zwłaszcza te osoby, które nie lubią takiego zabiegu w powieściach.

W pierścieniu ognia znów przenosi nas do okrutnego świata, który jest niepokojącą wizją przyszłości. Teraz jeszcze bardziej możemy zobaczyć różnice pomiędzy bogatym Kapitolem a biednymi dystryktami. Ten okrutny system rządów i dyktatorska władza to rzeczy naprawdę straszne i nigdy chciałabym przeżyć czegoś takiego.

Podoba mi się narracja w czasie teraźniejszym, zastosowana przez autorkę. Suzanne Collins pisze lekkim piórem, przez co czyta się szybko i przyjemnie. Nie stosuje także żadnych długich i nudnych opisów, co cenię sobie w książkach.

W pierścieniu ognia to bardzo dobra kontynuacja, która swoim poziomem dorównuje pierwszemu tomowi. To gratka dla wielbicieli trylogii i jednocześnie bardzo dobra powieść pod względem fabularnym z morałami.

***

Na koniec chciałabym tylko wspomnieć o jednej rzeczy. Jak zauważyliście, lub też jeszcze nie, zainstalowałam na blogu system komentarzy Disqus. Moja historia z Disqusem jest dość zabawna, bo na początku mnie odstraszał i kiedy tylko widziałam go na jakimś blogu, uciekałam z niego jak najprędzej. Potem na szczęście zmieniłam o nim zdanie, założyłam konto i zaczęłam komentować. Szybko bardzo mi się spodobał. Aktualnie uważam go za świetny system komentarzy. Mam nadzieję, że Disqus u mnie nie będzie Was przerażał tak, jak mnie na początku i dalej będziecie komentować :D Jeśli nie macie konta, możecie również dodawać komentarze jako gość. Zobaczymy, jak  to wyjdzie. Co sądzicie o Disqusie? 

wtorek, 4 sierpnia 2015

Suzanne Collins - Igrzyska śmierci



Tytuł: "Igrzyska śmierci" 
Autor: Suzanne Collins 
Wydawnictwo: Media Rodzina 
Liczba stron: 350

Na pewno każdy z Was słyszał o bestsellerowej trylogii "Igrzyska śmierci" Suzanne Collins. Z pewnością większość dowiedziała się o niej za sprawą równie głośnych ekranizacji. Ja sama jestem fanką tejże serii, dlatego dziś postanowiłam zrecenzować dla Was pierwszą część. Mam nadzieję, że moja recenzja skłoni jeszcze niezdecydowanych do przeczytania tych książek. 

Główną bohaterką, jak i narratorką książki jest szesnastoletnia Katniss Everdeen, która wraz z matką i siostrą mieszka w Dwunastym Dystrykcie, jednym z najbiedniejszych w całym totalitarnym państwie Panem. Po tragicznej śmierci ojca w kopalni dziewczyna stała się główną żywicielką rodziny. Kiedy Prim, bo tak ma na imię jej siostra, zostaje wylosowana do wzięcia udziału w Głodowych Igrzyskach, Katniss decyduje się na wielkie poświęcenie - zgłasza się za nią i tym samym automatycznie staje się uczestnikiem igrzysk. Katniss trafia na arenę gdzie będzie musiała stawić czoło najróżniejszym niebezpieczeństwom i wybierać między życiem a śmiercią...

"Dwunasty Dystrykt. Tu możesz bezpiecznie umrzeć z głodu".

Czym właściwie są Głodowe Igrzyska? To okrutny turniej transmitowany na żywo przez telewizję. Zasady igrzysk są proste. Raz w roku każdy z dwunastu dystryktów musi dostarczyć daninę za dawną rebelię - dziewczynę i chłopca w wieku od dwunastu do osiemnastu lat, zwanych trybutami. Mają oni wziąć udział w Głodowych Igrzyskach. Dwadzieścia cztery ofiary zostają uwięzione na ogromnej arenie i zmuszone do walki na śmierć i życie. A zwycięzca może być tylko jeden. 

Katniss to bohaterka przede wszystkim odważna. Jest dość silna emocjonalnie, nie brak jej determinacji, ale jej niezbyt przyjacielski charakter często przysparza dodatkowe problemy. Potrafi przeciwstawić się nawet najważniejszym zasadom. Między innymi dlatego ją polubiłam. 

Suzanne Collins w swojej powieści stworzyła przejmujący i jakże brutalny świat. Panem to państwo powstałe na gruzach dawnej Ameryki Północnej, z Kapitolem jako stolicą. Właśnie w Kapitolu ludzie żyją pod dostatkiem, bawiąc się i szalejąc, podczas gdy w większości dystryktów panuje głód i bieda. Czy czegoś Wam to nie przypomina?

"Oto rada. Nie dajcie się zabić".

Autorka w mistrzowski sposób połączyła przygodę z refleksjami na temat życia w Panemie, a także dodała do tego romans. Zaskakujące zwroty akcji również są wielkim plusem. Do tego bardzo podobał mi się styl, jakim ta książka została napisana - czyta się dość szybko jest on przyjemny. 

"Igrzyska śmierci" to powieść, która całkowicie zawładnęła moim sercem. Pokazuje, jak bardzo można poświęcić się dla rodziny i do jakich okrucieństw dopuszcza się władza. To także historia o bezwarunkowej miłości, powoli się rodzącej. Napisana w przejmujący sposób poruszy każdego, kto będzie miał okazję ją przeczytać.

" Katniss, dziewczyna, która igra z ogniem".

Teoretycznie rzecz biorąc, książka ta skierowana jest do młodzieży. Moim zdaniem jednak starszym czytelnikom również przypadnie ona do gustu. Naprawdę warto zapoznać się zarówno z pierwszą częścią, jak i z całą trylogią. Gorąco polecam z ręką na sercu.