Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Monika Jagodzińska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Monika Jagodzińska. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 16 września 2018

Monika Jagodzińska - Wiara, Nadzieja, Miłość

Autor: Monika Jagodzińska 
Tytuł: Wiara, nadzieja, miłość 
Wydawnictwo: Psychoskok
Liczba stron: 120

Diana to nastolatka, która uczęszcza do trzeciej klasy gimnazjum. Jest raczej zamknięta w sobie i nieśmiała, aczkolwiek ma swoją zaufaną przyjaciółkę Jowitę, która zawsze potrafi ją pocieszyć. Kiedy poznaje nowego w klasie chłopaka, Diana liczy, że to może być początek czegoś nowego. Niestety, zostaje perfidnie przez niego ośmieszona w internecie. Dziewczyna jednak nie załamuje się, tylko dzięki temu wydarzeniu postanawia rozpocząć nowy styl życia, który ma pozwolić na pozbycie się jej dużego kompleksu - nadwagi. Niestety, z upływem czasu zaczyna mieć na tym punkcie obsesję, która szybko prowadzi do zaburzeń odżywiania. 

Monika Jagodzińska zadebiutowała książką Cykl, będącą zbiorem opowiadań o działalności aniołów na ziemi. Miałam przyjemność recenzować i tę pozycję, jednak nie ukrywam, że miałam kilka zastrzeżeń co do jej treści. Czy tym razem u autorki widać progres? 

Anoreksja to dość ciężki temat i chociaż w tej historii nie został ujęty jakoś dobitnie, to jednak dostajemy bardzo dobry proces postępowania tej choroby. Na początku główna bohaterka niby niewinnie zaczyna się odchudzać, a z czasem przeradza się to we wręcz paranoję zrzucenia kilku kilogramów. I również nie tylko o to chodzi, bowiem dziewczyna w pewnym momencie wyznaje, że dzięki odchudzaniu czuje, że wreszcie jej się coś udaje. Nie potrafi jednak powiedzieć stop i bagatelizuje sprawę, nie widząc u siebie problemu. Dopiero pomoc psychologa, terapeuty i wsparcie najbliższych pomagają jej w radzeniu sobie z zaburzeniem. 

Powieść została podzielona na trzy rozdziały. Pierwszy z nich, wiara, opowiada głównie o chęci Diany do zmieniania swojego życia poprzez dietę i ćwiczenia. Następny - nadzieja - to godzenie się ze stratą, a także podejmowanie próby wyjścia z anoreksji. Miłość, czyli ostatni rozdział, pokazuje że każdy, nawet najmniej wierząca w to osoba, może znaleźć swoją drugą połówkę, pomimo wcześniejszych niepowodzeń. 

Lektura ma nieco ponad sto stron, a więc jest bardzo krótka. W fabule znajduje się również kilka znaczących przeskoków czasowych, ale jednak ani to, ani grubość książki nie przeszkadzało mi w jej odbiorze, bo napisana została napisana spójnie. I tak jak przy Cyklu nie podobały mi się bardzo krótkie zdania które formowała autorka, tak tutaj ich właściwie nie ma, z czego bardzo się cieszę. 

Wiara, nadzieja, miłość porusza ważne dla współczesnej młodzieży tematy. Dlatego też polecam ją do przeczytania szczególnie nastolatkom, bo to im taka historia może najbardziej przypaść do gustu. Mnie naprawdę bardzo spodobała się ta opowieść o Dianie, która uświadamia o problemie anoreksji, ale też pokazuje, że można z niej wyjść, trzeba tylko szukać pomocy. Ze względu na jej grubość to idealna książka na długi, jesienny wieczór. 

Za książkę serdecznie dziękuję autorce. 

niedziela, 23 lipca 2017

[Czytam co polskie] Monika Jagodzińska - Cykl

Monika Jagodzińska - Cykl
Autor: Monika Jagodzińska
Tytuł: Cykl
Wydawnictwo: Psychoskok
Liczba stron: 126

Początek nowego roku to moment, w którym na świat przybywają nowe anioły. Mają one za zadanie pomagać cierpiącym ludziom, którzy stracili już nadzieję. Na pewno nie będzie to łatwa misja, ale jeśli się powiedzie, anioły czeka nagroda - staną się pełnoprawnymi Stróżami i odtąd każdy z nich obejmie opiekę nad tylko jedną osobą. Czy uda im się wszystkim wypełnić obowiązki? 

Cykl to debiut młodej polskiej autorki Moniki Jagodzińskiej. Książka została podzielona na dwanaście opowiadań, których akcja rozgrywa się po kolei w każdym miesiącu roku. Każde opowiadanie ma innego narratora - czasem jest to anioł płci męskiej, a innym razem żeńskiej - i traktuje o próbie ratowania nieszczęśliwych ludzi. 

To, co chyba najbardziej irytowało mnie w tej powieści i zarazem utrudniało czytanie to styl autorki, a konkretniej cała masa krótkich zdań i równoważników. Rozumiem, że od czasu do czasu można ich użyć (chociażby do podkreślenia niektórych cech), ale bez przesady, żeby pojawiały się praktycznie non stop? Bardzo źle się takie coś czyta. Przez ten aspekt mój początkowy entuzjazm co do tej opowieści zdecydowanie zgasł. 

Autorka zrezygnowała z profesjonalnej korekty wydawnictwa, co niestety bardzo widać w treści. Błędy rzucają się w oczy i nie brakuje zwykłych literówek, które przecież można by poprawić po uważnym przejrzeniu tekstu. Niektóre dialogi są także niepoprawnie zapisane.

Historie zawarte w opowiadaniach raczej nie zaskakują swoją oryginalnością, aczkolwiek w jakimś stopniu ciekawią. Muszę zgodzić się z tym, iż wszystkie z nich niosą nadzieję i pokazują, że nawet z najtrudniejszych sytuacji życiowych można znaleźć jakieś wyjście. Sama koncepcja aniołów, którzy jeszcze nie są prawdziwymi Stróżami i pomagają dodawać ludziom otuchy jest interesująca.

Podsumowując, niezły pomysł na fabułę był, ale został wyparty przez fatalne wykonanie. Szkoda, bo liczyłam na udaną lekturę. Zawiodłam się, ale cóż, to też się zdarza. Autorce radzę, by mimo wszystko się nie poddawała i doskonaliła swój warsztat pisarski, ponieważ jak powszechnie wiadomo, ćwiczenie czyni mistrza.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce.

Książka bierze również w akcji Czytam co polskie organizowanej przez Heavy Books oraz Zamkniętą w pozytywce