czwartek, 14 maja 2015

Laini Taylor - Córka dymu i kości




Tytuł: "Córka dymu i kości" 
Autor: Laini Taylor 
Wydawnictwo: Amber 
Liczba stron: 398 

Karou nie jest zwyczajną dziewczyną. Została wychowana przez chimery i tak naprawdę nie wie, kim jest. Prowadzi podwójne życie: jedno w Pradze, jako tajemnicza artystka rysująca dziwne postacie, które tak naprawdę są prawdziwe, a drugie w sklepie Brimstone'a, zwanego także Dealerem Marzeń, dla którego wykonuje ryzykowne podróże. Podczas jednej z takich wypraw spotyka niewiarygodnie pięknego mężczyznę o skrzydłach z płomienia, ustach bez uśmiechu i oczach koloru ognia, imieniem Akiva. To właśnie on staje jej się tak bliski, jakby znała go całe życie...

" Dawno, dawno temu, anioł i diablica zakochali się w sobie. 
Nie skończyło się to dobrze.

Niedawno robiłam zakupy na jednej z internetowych księgarni i wpadła mi w oko ta książka. Pamiętam, że jakieś dwa lata temu widziałam jej reklamę w kolorowym czasopiśmie. Opis wydawał się być interesujący. Postanowiłam, że ją kupię, wraz z drugą częścią. Tak też zrobiłam. Dowiedziałam się również, że w tym miesiącu będzie miała premierę jej trzecia część, więc tym bardziej pragnęłam szybciej ją przeczytać. 

Zainteresowała mnie postać Karou, czyli głównej bohaterki. Jest ona dość specyficzną postacią, szczególnie z wyglądu - ma jaskrawoniebieskie włosy, ciało pokryte mnóstwem tatuaży. Umie także posługiwać się wieloma językami, i to nie tylko ludzkimi... Coś się za tym kryje, a Karou sama nie wie, co. Nie wie, kim jest i do którego świata należy. Brimstone i kilka innych chimer z jego sklepu są dla niej jak rodzina, bo przecież to oni ją wychowali. Dziewczyna pytając o swoje pochodzenie, nie uzyskuje odpowiedzi. Jej historia owiana jest tajemnicą.

W powieści pojawia się, a raczej jest jednym z głównych, wątek miłosny. Karou i on, Akiva, który jest najpiękniejszą istotą, jaką Karou kiedykolwiek widziała. Przyznam, że kibicowałam im jak najbardziej, pomimo przeciwności losu, które ich dzielą. Czytając fragmenty z Akivą i Karou w rolach głównych, te fragmenty ich bliskości, że tak to nazwę, czułam się niebywale podekscytowana. Po prostu trzymam za nich kciuki. I szczerze mówiąc jestem zauroczona Akivą. Jest to niezwykła postać, którą jestem oczarowana tak, jak nigdy dotychczas.

Bardzo podobała mi się także szata graficzna książki. Okładka według mnie jest bardzo ładna. W środku urzekły mnie widoczne pióra na początku każdego z rozdziałów.

Co do zakończenia: z lekka jest ono do przewidzenia. Jednak to ani trochę nie popsuło mi radości z czytania, więc, moim zdaniem, jest to tylko malutki minusik, podkreślam: malutki.

Pani Taylor stworzyła magiczny, intrygujący świat, który u mnie wzbudził zachwyt już na samym początku czytania. Chimery, serafini i wiele więcej różnorodnych postaci czy przedmiotów - tego możemy się spodziewać, zaczynając lekturę. Podziwiam autorkę za jej wielką wyobraźnię, której użyła, by stworzyć tą niesamowitą i wciągającą od pierwszej strony książkę, która z pewnością spodoba się każdemu fanowi fantastyki.

Podsumowując, "Córkę dymu i kości" polecam każdemu, kto interesuje się gatunkiem fantasy, ale myślę też, że innym osobom także się ona spodoba. Jest to powieść warta uwagi, z niesamowicie wyczarowanym tłem dla wszystkich wydarzeń.

19 komentarzy:

  1. Trochę mnie ciekawi ten tytuł - nie powiem :D
    Ale nie wiem, czy na tyle, by po niego sięgnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. o tak! uwielbiam Córkę Dymu i Kości. mogę czytać ją wiele, wiele, wiele razy i nigdy mi się nie znudzi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie nie jest to literatura, która trafia w mój gust czytelniczy, ale po Twojej recenzji mam na nią ogromną ochotę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dużo słyszałam o tej książce, ale jakoś nigdy się jej bliżej nie przyjrzałam, nawet nie wiedziałam o czym jest, ale teraz na pewno po nią sięgnę :D Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aaaa, przypomniałaś mi o tej historii. 1 tom ogromnie mi się podobał. Muszę w końcu zabrać się za drugi skoro 3 w drodze :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przepadam za czytaniem fantasty, dlatego obawiam się, że powyższa książka niezbyt przypadnie mi do gustu. Wolę nie ryzykować.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo miło wspominam tą książkę i już wypatruję finału serii :)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie też podoba się okładka. Jak spotkam w bibliotece, to wypożyczę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mój gatunek zdecydowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Córkę dymu i kości uwielbiam, mam nadzieję, że w dość krótkim czasie sięgnę po kontynuację ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam o tej książce, ale jakoś jeszcze się do niej nie przekonałam ;) Może kiedyś się to zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Okładka faktycznie ciekawa, ale sama historia nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Raczej nie czytam książek tego typu, ale... w sumie, myślę, że wezmę do ręki, jeśli na nią trafię ;P Czasem warto sięgnąć po coś innego, a chociaż nie sądzę, by było to dzieło wybite, to... dobrze się czasem odmóżdżyć i przeczytać coś pisanego z myślą o młodych kobietach (choćby po to, aby mieć potem co polecać innym :D).
    http://drewniany-most.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnio znalazłam ten tytuł po bardzo okazyjnej cenie i teraz żałuję, że nie zakupiłam jej wtedy. Cóż, trochę poczekam, może znów pojawi się taka korzystna promocja :)
    Pozdrawiam, Shelf of Books

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja niestety nie interesuję się gatunkiem fantasty, to książka nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie dla mnie, nie lubię fantasy ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. ''Córka dymu i kości'' jest świetną książką ;) Co prawda nie przeczytałam jeszcze kolejnych części, ale mam nadzieję w najbliższym czasie to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Tytuł interesujący, a jeszcze bardziej fabuła :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo mnie zachęciłaś - leży już od dłuższego czasu u mnie w kolejce czytelniczej.

    OdpowiedzUsuń