sobota, 13 lutego 2016

Top 5 książek o miłości na walentynki


 Dzisiaj mam dla Was nieco nietypowy post. Z racji tego, że jutro wypadają walentynki, postanowiłam z tej okazji przygotować post z 5 książkami o miłości, które polecam. Od razu uprzedzam, że nie są one ułożone jakoś według tego, czy dana powieść jest nieco gorsza lub lepsza. Powiedzmy, że wszystkie są w pewien sposób "na równi".

1. Nicholas Sparks - I wciąż ją kocham 


 Ta książka absolutnie musiała znaleźć się w tym zestawieniu. Kocham zarówno tę powieść, jak i film na jej podstawie. To naprawdę piękna i wzruszająca historia o prawdziwej miłości, w której jedna ze stron jest gotowa poświęcić wszystko dla tej drugiej. Jeśli jeszcze nie czytaliście, to musicie jak najszybciej to nadrobić. 

2. Federico Moccia - Trzy metry nad niebem 


 Trzy metry nad niebem to książka, której się nie zapomina, chociażby bardzo się chciało. Z pozoru stereotypowa historia ma w sobie "to coś", ten urok. To świetna pozycja dla wszystkich romantyków. 

3. Sarah Jio - Dom na plaży 


 W tej powieści najbardziej, co mnie zachwyciło, to ogólny nastrój i klimat. Piękna wyspa, krajobrazy - odczułam ten urok na własnej skórze i byłam zachwycona. Wciąż jestem. A miłosna historia, która została w niej opowiedziana, nie jest ani odrobinę gorsza. 

4. Gayle Forman - Ten jeden dzień 


 Może nie jest ona wybitna, ale przyznam - mnie oczarowała. Tutaj również da się wyczuć świetny klimat i tło fabuły. 

5. William Szekspir - Romeo i Julia 


 No cóż powiedzieć... Ta historia na zawsze będzie we mnie żyła. Tragiczna, ale piękna. Pokazuje, do czego może doprowadzić nienawiść, a przede wszystkim ilustruje nam bezgraniczną, bezinteresowną miłość, która niestety musiała zakończyć się tragicznie. 

A jakie są Wasze ulubione książki o miłości? Koniecznie podzielcie się tytułami w komentarzach. Przy okazji życzę Wam udanego święta zakochanych ;). 

niedziela, 24 stycznia 2016

Liebster Blog Award #4




Do tagu Liebster Blog Award  nominowała mnie (dawno, dawno temu) Ola z bloga Pomiędzy książkami :).

1. Jakie są Twoje największe marzenia? 
 Chciałabym, przynajmniej raz, odwiedzić Londyn i Paryż. Ogólnie żywię nadzieję, że w przyszłości uda mi się zwiedzić kilka krajów i poznać inne kultury. Moim marzenie jest także wydanie własnej powieści. 

2. Z którym bohaterem utożsamiasz się najbardziej? 
 Tak się zastanawiam, i szczerze mówiąc, nie mam pojęcia. Może przypominam trochę Mię z "Zostań, jeśli kochasz", bo tak jak ona jestem szarą myszką i nieśmiałą osobą? 

3. Jesteś optymistą, pesymistą, czy może realistą? 
 Staram się myśleć optymistycznie. Nie zawsze mi to wychodzi, ale raczej jestem optymistką. 

4. Od czego jesteś uzależniona? 
 Od czekolady! I niestety, od Internetu. 

5. Kto jest Twoją fikcyjną miłością? 
 Och, ja mam bardzo dużo fikcyjnych mężów ;). Nie będę tutaj wszystkich wymieniać, bo wyjdzie tego za dużo, haha. 

6. Jakie masz zainteresowania poza czytelnictwem? 
 Piszę opowiadania, co dosłownie kocham robić i co jest niemalże na równi z czytelnictwem. Kolekcjonuję też autografy, chociaż ostatnio nieco tego zaprzestałam. 

7. Dopasuj do 3 książek po 1 utworze muzycznym, który kojarzy Ci się z tymi powieściami. 
 Wróć, jeśli pamiętasz - Tom Odell - Can't Pretend
 Miasto kości - Zedd ft. Foxes - Clarity
 I wciąż ją kocham - Amanda Seyfried - Little House

8. Kim chciałaś zostać, gdy byłaś mała? 
 To było tak: najpierw chciałam zostać lekarzem, potem chyba piosenkarką, tancerką i modelką. Teraz o żadnym z tych zawodów, w większości typowo kobiecych, nie marzę :D. 

9. Jakiej muzyki słuchasz? 
 Słucham tego, co akurat wpadnie mi w ucho i często utwory, które lubię, są bardzo zróżnicowane gatunkowo. Uwielbiam odkrywać nowe, mało popularne piosenki, których nie usłyszę w radiu. 

10. Czy płaczesz na książkach? 
 Jeśli mam być szczera, to do tej pory na żadnej z powieści jeszcze nie płakałam, co najwyżej tylko wzruszałam się, co i tak rzadko się zdarzało. Na filmach również również raczej nie płaczę, chociaż zdarzają się wyjątki. No cóż, jestem takim typem człowieka i tyle. 

11. Dlaczego założyłaś bloga? 
 Chciałam podzielić się z innymi moją pasją - czytaniem - i pisać recenzje, by wyrażać swoje zdanie o książkach. 

Pytania ode mnie: 

1. Gdzie najbardziej lubisz czytać? 
2. Czy masz taką książkę, którą jednocześnie kochasz i nienawidzisz? Jeśli tak, to jaki nosi ona tytuł? 
3. Wyobraź sobie, że przeprowadzasz się na bezludną wyspę. Możesz zabrać tylko jedną książkę. Jaka byłaby to książka? 
4. Jaki jest Twój sposób na tak zwanego "doła"? 
5. Jakiej muzyki słuchasz? 
6. Jakich cech najbardziej nie lubisz w ludziach? 
7. Czy masz takiego autora, którego powieści szczerze nienawidzisz? Jeśli tak, to kto to jest? 
8. Jaka jest Twoja ulubiona potrawa? 
9. Czy wierzysz w zjawiska paranormalne, typu duchy, UFO, itd.? 
10. Gdybyś mogła zamienić się miejscami z którąś z bohaterek danej książki, która byłaby to bohaterka? 
11. Co najbardziej lubisz robić w wolnym czasie (oprócz czytania)? 

Nominuję: 


środa, 20 stycznia 2016

Katarzyna Łochowska - Czekając na odkupienie




Autor: Katarzyna Łochowska
Tytuł: "Czekając na odkupienie"
Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
Liczba stron: 266



Główna bohaterka książki, Cassandra, jest zupełnym przeciwieństwem grzecznej dziewczynki. Będąc w nastoletnim wieku, często chodzi na imprezy z alkoholem. Jedna z takich kończy się dla niej tragicznym incydentem, przez co dziewczyna postanawia wyjechać do Nowego Orleanu. Tam zaczyna od nowa układać sobie życie. Przeszłość jednakże nie daje jej o sobie zapomnieć. Kiedy na paradzie wróżka przepowiada jej przyszłość, Cassandra nie chce w to wierzyć. Jednak niedługo potem przenosi się do V wieku i okazuje się, że nie jest to zwykły sen, tylko najprawdziwsza, realna rzeczywistość. Wkrótce okazuje się, że nie przez przypadek trafiła tam, gdzie się znalazła...

 Bardzo podoba mi się to, jak autorka przedstawiła teraźniejszość w połączeniu ze starożytnością. Według mnie jest to bardzo ciekawy, oryginalny zabieg, który z pewnością zaciekawi nawet wymagających czytelników. Czytając tę powieść, nie możemy się nie nudzić, bo ciągle pojawia się coś nowego, interesującego. Osobom, które nie lubią przeszłych epok w książkach gwarantuję, że w tej na pewno spodoba im się ten aspekt.

 Sam pomysł na książkę jest dobry. Mamy tutaj bowiem między innymi ciekawą historię, charyzmatycznych bohaterów i walkę dobra ze złem. Wcześniej nie miałam jeszcze okazji przeczytać lektury, w której byłby wątek piekła wraz z Lucyferem, który w Czekając na odkupienie właśnie się znajduje. Jest to zdecydowany plus.

 Nie mam nic do zarzucenia także stylowi, w jakim powieść ta została napisana. Jest lekki i prosty, przez co czyta się ją niemalże błyskawicznie. Nie ma zbędnych opisów; wszystko zostało wydawkowane w rozsądnej ilości. Przed każdą z trzech części, na które zostały podzielone rozdziały, znajdują się krótkie wiersze, które, moim zdaniem, idealnie wpasowują się w klimat całej historii.

 Głównym wątkiem jest ten miłosny, ale myślę, że autorka akurat nieźle wywiązała się z tego zadania i nie napisała jakiegoś taniego romansidła. Gdzieniegdzie, oczywiście, pojawiają się takie typowe schematy, ale mi to, o dziwo, wcale nie przeszkadzało ani nie irytowało. Uważam, że wątek ten świetnie wpasowuje się w tło wydarzeń.

 Z zaciekawieniem śledziłam losy bohaterów i do gustu przypadła mi płynność wszystkich wydarzeń. Według mnie świat przedstawiony wykreowany został bez większych zarzutów. Muszę także napomknąć tutaj o krwiożerczych pająkach, które były przedstawione naprawdę ciekawie.

 Podsumowując: polecam tę książkę tym, którzy lubią mieszankę fantastyki i romansu. Może nie jest to jakieś wybitne dzieło, ale na mnie zrobiło jak najbardziej pozytywne wrażenie. I chyba to sprawiło, że mam ochotę sięgnąć po inną twórczość tej autorki.

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję autorce. 




środa, 30 grudnia 2015

Postanowienia Noworoczne Book Tag



 Do tego tagu nominowała mnie Dominika, której jeszcze raz dziękuję :) 


1. Autor, którego książkę chciałabyś przeczytać w 2016 roku (którego książki jeszcze nie czytałaś). 
 Chciałabym przeczytać wreszcie jakąś książkę Rainbow Rowell, dajmy na to Fangirl, o której ostatnio było bardzo głośno.



2. Książka, którą chciałabyś przeczytać. 
 Zawsze przy mnie stój Carolyn Jess-Cooke. Słyszałam o niej dużo pozytywnych opinii.




3. Klasyka, którą chciałabyś przeczytać. 
 Duma i uprzedzenie. Wstyd, jeszcze jej nie czytałam.



4. Książka, którą chciałabyś przeczytać jeszcze raz. 
Utrata Rachel Van Dyken. I myślę, że niedługo to zrealizuję.



5. Książka, którą masz od dłuższego czasu i chcesz ją przeczytać. 
Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął. Kupiłam ją jakiś czas temu i do tej pory nie miałam okazji jej przeczytać.



6. Duża książka, którą chciałabyś przeczytać. 
 Nie za bardzo rozumiem, o co chodzi z dużą książką. Czy to ma być książka z dużą ilością stron, czy może taka, która ma dużo części? Jeśli chodzi o to pierwsze, to trochę pasuje tu Szczygieł. 




7. Autor, którego już wcześniej czytałaś i chcesz przeczytać więcej. 
 Chętnie przeczytałabym jeszcze jakąś książkę Nicholasa Sparksa, w szczególności Ostatnią piosenkę którą na swojej półce już mam.



8. Książka, którą dostałaś na święta i chcesz ją przeczytać. 
Cóż, tutaj, niestety, się nie wypowiem, ponieważ w tym roku mój Mikołaj niestety książek mi nie przyniósł (okropnie, co?).

9. Seria, którą chcesz przeczytać (zacząć i skończyć). 
Rywalki. Ta seria dosłownie mnie prześladuje i czuję, że muszę ją przeczytać.




10. Seria, którą chcesz skończyć (którą już zaczęłaś). 
 Dary Anioła Cassandry Clare. Do tej pory przeczytałam tylko trzy części.



11. Bierzesz udział w czytelniczych wyzwaniach? Jeśli tak, to ile książek chcesz przeczytać w 2016 roku? 
 Tak, biorę udział w wyzwaniu organizowanym przez Olgę z Wielkiego Buka: http://wielkibuk.com/2015/12/29/wielkobukowe-wyzwanie-2016/. Zapraszam do przyłączenia się! ;)

Wyzwanie2016LOGO


Niech każdy, kto jeszcze nie wykonywał tego tagu, czuje się nominowany.


Kochani, z racji tego, iż jest to raczej ostatni mój post w tym roku, życzę Wam udanego sylwestra i szczęśliwego Nowego Roku. Mam nadzieję, że 2016 będzie dla Was jeszcze lepszym rokiem od tego :) 
 A ja już teraz zapowiadam, że od Nowego Roku na blogu zajdą małe zmiany. 

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Lubimy Czytać Book Tag




(grafika pochodzi z bloga Książka od kuchni

Do Lubimy Czytać Book Tag nominowała mnie Agnieszka z Książka od kuchni, której jeszcze raz dziękuję :) 

1. Jaka książka została ostatnio przez Ciebie oznaczona jako przeczytana? 
Był to Harry Potter i Czara Ognia. 

2. Jaką pozycję ostatnio oznaczyłaś jako "Chcę przeczytać"? 
Co ze mnie zostało Kat Zhang. 

3. Co planujesz przeczytać jako następne? 
Na razie czytam Numery. Czas uciekać Rachel Ward, a potem planuję zabrać się za drugą część tej serii. 

4. Czy masz swoją listę życzeń na Lubimy Czytać?
Nie, nie posiadam takiej. Ale chyba najwyższa pora to zmienić.

5. Jaką książkę planujesz kupić jako następną?
Podaruj mi miłość. Te świąteczne opowiadania od dłuższego czasu mam zamiar kupić - przede wszystkim dlatego, że jestem ogromnie ciekawa, jak mi się spodobają, ale też dlatego, że mam wrażenie, iż wszyscy dookoła mnie już tę książkę posiadają.

6. Czy masz jakieś ulubione cytaty na Lubimy Czytać?
Mam pięć ulubionych, a oto dwa z nich:
- Pozbierać się jest dziesięć razy trudniej niż rozsypać (Suzanne Collins, Kosogłos)
- Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu (Antoine de Saint-Exupery, Mały książę)


7. Jacy są Twoi ulubieni autorzy na portalu lubimyczytac.pl?

J.K. Rowling, Suzanne Collins, Stephen King, Gayle Forman, Małgorzata Musierowicz, Laini Taylor i Rachel Van Dyken.

8. Czy jesteś w jakichś grupach na tym portalu?
Nie.

Nominuję wszystkich, którzy mają ochotę zrobić ten tag ;) 




poniedziałek, 9 listopada 2015

Lauren Miller - Aplikacja



Autor: Lauren Miller 
Tytuł: "Aplikacja" 
Wydawnictwo: Feeria 
Liczba stron: 455 

Wyobraźcie sobie, że istnieje aplikacja na telefon, która potrafi podejmować za Was najróżniejsze decyzje. Od tych najprostszych, takich, jak na przykład co powinniście zjeść na śniadanie, do tych najbadziej "zaawansowanych", typu z kim powinniście się przyjaźnić. Aplikacja ta, analizując szczegółowo wszystkie za i przeciw, wybiera Wam najlepszą opcję. Ale czy na pewno? Czy zaufalibyście jej na tyle, by powierzyć jej swoje własne życie? 

W czasach, kiedy firmy Google i Apple zastąpił wielki koncern Gnosis aplikacja taka, pod nazwą Lux, wydaje się być narzędziem absolutnie niezbędnym. Jej użytkownicy są święcie przekonani, że bez Luxa nie mają absolutnie szansy na szczęśliwe życie. Nasz główna bohaterka, 16-letnia Rory też tak uważa. Ale kiedy dostaje się do elitarnej Akademii Theden i poznaje buntownika Northa, który nie korzysta z Luxa, zaczyna dostrzegać to, czego wcześniej nie widziała. Dziewczyna razem z Northem wpadają na trop potężnego spisku. Co kryje Akademia? Do czego doprowadzić może odrzucenie wyborów aplikacji i słuchanie własnej intuicji? Na te i wiele innych pytań bohaterowie będą szukać odpowiedzi. 

Żyjemy w czasach nowoczesnej technologii i coraz to nowyszych wynalazków. Komputery, dotykowe smartfony czy tablety to rzeczy, bez których większość z nas nie wyobraża sobie życia. Aż strach pomyśleć, co będzie za kilkanaście lat. Może faktycznie ktoś wymyśli aplikację podejmującą za ludzi decyzje? Autorka stworzyła chyba dość realistyczną wizję przyszłości, co sprawia, że powieść czytamy z lekkim dreszczykiem, a nawet przerażeniem. 

Muszę przyznać, że z każdą kolejną stroną nie wiedziałam, po której danej bohater jest stronie - po tej dobrej czy złej. Byłam w niepewności, aż do końca, kiedy to wszystko wreszcie się wyjaśniło. Wtedy naprawdę lekko się zaskoczyłam. Myślę, że włśnie taki sposób, w jaki pani Miller wykreowała postacie przemawia na korzyść tej powieści. 

Bardzo podobał mi się zabieg połączenia współczesności i starożytności; to znaczy, że często w fabule pojawiały się nawiązania do starożytnej Grecji. Oprócz tego ciekawą rzeczą były zagadki, które pojawiały się na kartach tejże książki i które Rory musiała rozwiązywać. Starałam się robić to razem z nią, jednakże nie za dobrze mi to wychodziło. 

Aplikacja, choć teoretycznie jest książką dla młodzieży, to z pewnością typową młodzieżówką nie jest. Akcja szybko w niej pędzi, nie pozwalając czytelnikowi odetchnąć i nie zanudzić. Zaliczyłabym tę książkę do grona takich, które na długo nie pozwalają o sobie zapomnieć. Tak więc, jeśli szukacie dystopijnej lektury science-fiction z domieszką thrillera, to Aplikacja będzie w sam raz dla Was. 

Książkę możecie zakupić TUTAJ. .



Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Feeria. 










niedziela, 4 października 2015

Rachel Van Dyken - Wstyd



Tytuł: "Wstyd" 
Autor: Rachel Van Dyken
Wydawnictwo: Feeria 
Liczba stron: 359 

Lisa udaje zwykłą, bezproblemową nastolatkę z college'u, za jaką wszyscy ją uważają. Ale mroczna przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. Przepełnia ją wstyd i przeświadczenie, że jest niewarta miłości. Tristian to profesor psychologii. Jest wyjątkowo poważny, a poza tym kryje wiele tajemnic. Z pozoru nic ich nie łączy, a jednak... Oboje noszą maski, za którymi kryje się cierpienie. A gdy w grę wchodzą ważne sprawy i skrajne uczucia, wtedy miłość i nienawiść przenikają się tak ściśle, że czasami nie można ich odróżnić.

Wstyd to, niestety, ostatni tom z serii Zatraceni, której jestem fanką. Nie ukrywam, że bardzo czekałam na jej premierę. Kiedy tylko wpadła w moje ręce, niemal od razu zaczęłam ją czytać. I teraz, po skończonej lekturze, mogę powiedzieć, że naprawdę jestem pod wrażeniem.

Tym razem główną bohaterką jest Lisa, którą miałam okazję poznać przy poprzednich częściach. Już w Utracie dziewczyna ta wzbudziła moją sympatię i stała się jedną z moich ulubionych postaci. Polubiłam ją przede wszystkim dlatego, że zawsze była taka wesoła, optymistycznie nastawiona do świata. I okazała się też być oddaną przyjaciółką.

"Strach jest narzędziem, a nie słabością."

Każdy z bohaterów Zatraconych kryje jakieś tajemnice. Nie inaczej jest z Lisą, której przeszłość poznajemy na kartach tej powieści. Stopniowo wychodzi ona na jaw i chyba to jest najlepsze. Mogę jak najbardziej zgodzić się ze stwierdzeniem, że Wstyd to najmroczniejsza część całej trylogii.

Autorka po raz kolejny postanowiła zastosować narrację z dwóch perspektyw - Lisy i Tristiana. Według mnie jest to trafny wybór, bo dzięki temu możemy zobaczyć, jakimi uczuciami kierują się postaci, jak głębokie są ich emocje oraz oczywiście poznać przyczyny ich zachowania.

Rachel Van Dyken tą książką udowadnia, że ma wielki talent. Nie boi się poruszać trudnych tematów, wplata je w wątki i wychodzi jej to nadzwyczaj bezbłędnie. Przedstawioną opowieścią chwyta za serca czytelników, nie pozwalająć im przestać myśleć, co stanie się dalej.

"Ciało człowieka to instrument. Trzeba wiedzieć, jak na nim grać."

Wstyd to intrygująca historia o walce ze swoimi lękami i pokonywaniu demonów przeszłości. Podczas czytania targały mną różne emocje - od radości aż po głęboki smutek - i to właśnie jest piękne. Warto zapoznać się z tą pozycją, tak samo jak z poprzednimi częściami, bo każda z nich niesie ze sobą jakieś przesłanie. I nie mogę uwierzyć, że to już koniec.


Recenzje poprzednich tomów: 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję: